Komunikacja na Facebooku, która angażuje.Wiem, że wiele osób boryka się z problemem komunikacji na Facebooku.

Jedni kopiują proste rozwiązania, dużo krzyczą, ale nie otrzymują odpowiednich reakcji. Drudzy z kolei mają wewnętrzny opór przed sprzedażą.

Dlatego chcę ci pokazać, jak komunikować się na Facebooku tak, aby budować społeczność, która będzie chciała od ciebie kupować.

Zaczynamy!

1. Opowiadaj historie.

Ludzie uwielbiają czytać historie. Zwłaszcza takie, które silnie działają na ich emocje. W jaki sposób skonstruować taką historię?

Na początku tworzysz bohatera, z którym odbiorca może się zidentyfikować. Twój bohater może być sprawny jak  Chuck Norris, dobry i skromny jak Kopciuszek, mądry jak Gandalf albo zabawny jak Kaczor Donald. To, jakim go stworzysz, zależy od ciebie.

Później, stawiasz go w sytuacji zmieniającej życie na gorsze. Jak w filmie “Komando”, kiedy Schwarzenegger zostaje rozdzielony ze swoją córką i jest przymuszony do zabicia innego człowieka.

W tym momencie najważniejsze jest to, aby przedstawić historię w sposób, który zaangażuje odbiorców. Trzeba zrobić to tak, aby opowiedzieli się po jednej ze stron. Mogą życzyć bohaterowi sukcesu lub porażki.

Najważniejsze jest jednak to, że uwaga odbiorców została zdobyta. Poprowadź historię dalej. Bohater może zdobyć artefakt, wiedzę lub towarzysza podróży, którzy pomogą mu osiągnąć cel.

Historię możesz zakończyć puentą, wnioskiem, morałem, albo… pozwolić czytelnikom na samodzielne jej dokończenie. Czy dzięki towarzyszowi, jakim jest Sam, Frodo doniesie pierścień do Mordoru?

2. Działaj na emocje.

Kiedy oglądasz film w telewizji i nagle jest on przerwany blokiem reklam – oglądasz te reklamy? Osobiście wychodzę wtedy z pokoju albo sięgam na 15 minut po książkę lub krzyżówkę.

Problem z tradycyjnym przekazem reklamowym jest taki, że nie chce mi się już słuchać o produktach. Za to chętnie zaangażuję się w reklamę, która mnie rozśmieszy, wzruszy czy wywoła jakąkolwiek inną emocję.

Kiedy obejrzałam spot reklamowy Allegro z grudnia 2016 roku nie mogłam wyjść z podziwu. Oto historia godna naśladowania.

Tworząc post na Facebooku zastanów się, jakie osoby mogą się z nim utożsamić. Kto i jak na niego zareaguje? A przede wszystkim zawsze pamiętaj o bohaterze, którego da się lubić.

Bo jak można przejść obojętnie wobec starań przyjemnego, starszego pana, z wdziękiem uczącego się obcego języka? Być może widzisz już też, że ta reklama została zbudowana dokładnie według struktury, którą opisałam w pierwszym punkcie.

3. Posługuj się bajką.

Przeraża mnie ilość filmów opartych na tym samym scenariuszu. Brzydka dziewczyna, gnębiona w szkole za swój wygląd. Później odkrywa swój wewnętrzny talent i pod jego wpływem pięknieje. W końcu zaczyna być lubiana i popularna.

A teraz opowieść o brzydkim kaczątku. Małym, puchatym ptaszku, którego spotykały różne przykrości. Na koniec przeradza się w łabędzia. Pięknego, potężnego ptaka o szlachetnym sercu.

Tak, obie historie są dokładnie o tym samym. Z tym, że w tej drugiej głównym bohaterem jest zwierzę. Co takiego jest w zdjęciach piesków i kotków, że tak nas rozczulają?

Po prostu utożsamiamy z nimi więcej pozytywnych emocji niż z ludźmi. Kot generalnie jest ciepły i ma miłe futro, więc wybacza mu się pazury. Pies jest wierny i uroczy, więc wybacza mu się pogryzione kapcie.

A ludzie to świnie, którym się nie wybacza.

Jeśli chcesz przekazać jakiś trudny komunikat posłuż się bajką. Spotka się to z lepszym przyjęciem przez odbiorców niż historia osadzona w realiach.

4. Zawsze dawaj wartość.

Wiem, że sprzedajesz ubrania, kursy, jesteś prawnikiem albo tłumaczem. Świetnie, że angażujesz się w sprzedaż swoich kremów i niczym domokrążca tłuczesz w moje drzwi krzycząc “KREMY! SPRZEDAJĘ KREMY!”.

Mam tylko nadzieję, że domyślasz się, co wtedy robię? Udaję, że nie ma mnie w domu.

Jeśli twoja komunikacja na Facebooku ogranicza się jedynie do atakowania mnie z każdej strony hasłem “kup coś, kup coś, kup coś” to mogę ci coś obiecać. Nie polubię cię, nie skomentuję, a wręcz całościowo “odlubię” i przestanę obserwować.

Przekazując informacje o produkcie swoim klientom pamiętaj przede wszystkim o tym, co ich interesuje. Najpierw powiedz, co realnie zmieni się w ich życiu. Rozbaw ich. Zmuś do refleksji. Naucz czegoś.

Bez względu na to, co jest wartością dla twojej grupy docelowej, najpierw daj im to w poście. Dopiero potem delikatnie zasugeruj, że masz produkt, który poprawi jakość ich życia.

5. Pamiętaj, że mówisz do ludzi.

To jedna z lekcji, którą dał mi Fredrik Eklund. Cieszę się, że wychodzisz ze swoimi znajomymi na miasto. Fajnie, że pokazujesz, jak dostatnio żyjesz.

Ale dopóki nie zaprosisz mnie do tego świata to będę czuć, że takim postem dajesz mi w pysk.

Jak to działa? Wyobraź sobie, że jestem internautą, który poza swoim komputerem nie ma innego życia. Tak sobie siedzę i przeglądam twój Facebook, widzę roześmiane buzie, piękne wnętrza i do tego komunikat, jak jest ci fajnie.

W tym momencie czuję zazdrość i przygnębienie, bo nie mam tego, co masz ty. A wystarczyło zaprosić mnie do rozmowy!

Nie ma nic złego w pokazaniu od czasu do czasu kulis życia prywatnego czy kulis prowadzenia firmy. Pamiętaj tylko żeby sprawić, bym poczuła się jak towarzyszka twojej podróży.

Jeśli wychodzisz ze znajomymi zapytaj mnie, z kim nie wyobrażam sobie dobrej imprezy albo zachęć, żebym podzieliła się z tobą zdjęciem z moimi przyjaciółmi.

Jeśli pokazujesz, jak fajne jest wnętrze twojej firmy to poproś mnie, żebym cię w niej odwiedziła. Zachęć, żebym podzieliła się z tobą innym pięknym wnętrzem.

Generalnie wszystko sprowadza się do jednego – porozmawiaj ze mną. Lubię cię i obserwuję, więc na pewno ucieszę się, że interesuje cię moje samopoczucie i to, co mam do powiedzenia.

6. Komunikuj siebie.

Błąd, jaki popełniają marki osobiste (sama kiedyś go popełniałam), a także niektóre firmy polega na ciągłym wykorzystywaniu treści innych ludzi w komunikacji na Facebooku.

To sprawia, że zaczynam myśleć kategoriami “ta marka niczego sobą nie przedstawia”. Po co mam obserwować i lubić markę, która nie istnieje, bo jest nijaka? Skoro ciągle mówisz o swoich idolach będę obserwować ich, a nie ciebie. Proste.

Wśród najgorszych praktyk Facebooka jest prowadzenie profilu przy pomocy udostępnień. Nie zrozum mnie źle – udostępnienia same w sobie nie szkodzą, ale tylko pod jednym warunkiem.

Zawsze okraszaj je stosownym komentarzem. Powiedz mi, dlaczego ważne jest, abym zapoznała się z udostępnianą przez ciebie treścią. Powiedz mi, dlaczego poruszyła ciebie.

Skoro cię obserwuję interesuje mnie, co TY sobą przedstawiasz i co TY masz do powiedzenia. Może cię poprę, może się z tobą nie zgodzę, ale przynajmniej będę wiedzieć, że komunikujesz się ze mną.

Wyobraź sobie, że spotykamy się przy kawie, a ja na każde twoje pytanie czy stwierdzenie odpowiadam cytatem z książki, filmu, albo innego źródła. Czy uznasz mnie za interesującą osobę?

Link do posta

Przykład dobrze udostępnionego postu

7. Mów o drodze, a nie o dotarciu do celu podróży.

Ponieważ wiesz już, że historie sprzedają i angażują, stosuj się do tej zasady. Kiedy opowiadasz o produkcie nie mów tylko o tym, jaki on jest. Opowiedz o tym, jak powstawał.

Obudowanie produktu lub usługi w ciekawą historię sprawi, że twój komunikat dotrze do szerszego grona odbiorców. Nie będzie to tylko zwykłe omówienie cech ani też prosta reklama. Sprawisz, że dana rzecz zyska swoją tożsamość.

Zaciekawienie procesem wynika również z tego, że ludzie generalnie mają swoje potrzeby i marzenia. Kiedy ktoś opowiada o drodze, którą przebył, by dotrzeć do celu, uczciwie mówi o tym, że nie jest ona wysłana różami.

Kolejny czynnik przykuwający uwagę to podawanie rozwiązań dla problemów i przeszkód, jakie napotkało się podczas procesu. Jeśli chcę robić to, co ty robisz, będę ci ogromnie wdzięczna za przekazane informacje.

Żeby wynagrodzić ci podzielenie się ze mną doświadczeniami prawdopodobnie zakupię twój produkt.

Poza tym, przedstawiając mi coś, co ma swoją historię sprawiasz, że nabywam rzecz, która jest wyjątkowa. Bo czy spodnie uszyte w Chinach mają jakąś wartość? Nie, bo na rynku są już ich setki, jeśli nie tysiące.

Ale czy spodnie uszyte w Chinach, które wybierasz specjalnie dla mnie, w konkretny sposób, napotykając różne problemy związane z wyborem dostawcy, hurtowni, badaniem jakości materiału mają dla mnie większą wartość? Zdecydowanie tak.

Jak będzie teraz wyglądać twoja komunikacja na Facebooku? Jakie zmiany wprowadzisz?

Kategorie: Social Media